poniedziałek, 25 maja 2015

10.

Otworzyłam oczy. Leżałam na kanapie. Obok mnie spał Oskar. Film dawno się skończył- widać był nudny. Nie chcąc go nudzić wyjżałam przez okno. Szarówa... Postanowiłam zadzwonić do babci. Wzięłam telefon i wybrałam jej numer.
-Halo? Babciu?
-Dzieńdobry, z kim mam przyjemność?
-Dzieńdobry, Charlie Trous, wnuczka Grażyny Norty.
-Mogłaby pani przyjechać do szpitala na Ustnej?
-Oczywiście! Za kwadrans będę!
Szybko pobiegłam obudzić Oskara. Ten szybko zebrał się oraz zabrał kluczyki do auta. Dopiero teraz dostrzegłam, ze jest 04.50. Kilka minut później bylišny na miejscy.
-Dzieńdobry, ja do Grażyny Norty.
-Sala 125 pr...- nie zdążyła dokończyć.
Biegłam aż na końcu korytarza ujrzałam coś o czym wtedy marzyłam : 125.
-Mogę wejść?- powiedziałam zdyszana.
-Tak ale kim pani jest?
-Wnuczką, można? Tak wogóle co się stało?
-Zawał serca, sąsiad ją uratował, wnuk zaraz będzie.
-Dobrze, - drzwi skrzypnęły-babciu?
-Charlie... Ja ... U .... Niego ... Narkotyki!!!
-Coooo?!
-Co ja mam zrobić, iść na policję własnego wnuka?
-Musisz, zresztą niewiesz ws...- wszedł Tomek
-Wyjdź!
-Al...
-Wyjdź i nie wracaj! Zabieraj swój chory biznes z daleka ode mnie! Jak wrócę do domu ma cię nie być!
-Ok, papa babciu.
-Nie masz prawa tak do mnie mówić!
Wybiegł...
-O czym jeszcze niewiem?
-On bierze udział w nielegalnych wyścigach. Odpocznij i ochłoń.-Przytuliłam ją.
Czułam jej zimno, chłód bijący z jej serca... Oschłość... Smutek... I troskę...
××××××××××××××××××××××××××
Heloł, kolejny rozdział za nami, co sądzicie o reakcji babci?
Mam dla was propozycję- chciałabym utworzyć grupę na fb żebyśmy mieli lepszy kontakt, muszę tylko wiedzieć czy chcecie? To pytanie tyczy się też czytelników drugiego bloga (FF o Blowku ^^) na którym rozdział 2 pojawi się niebawem. Teraz was żegnam
Kinia♥

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz