Miłość skłania nas do kłamstw.
sobota, 19 września 2015
Powrót?
Mam dla was krótką ankietę która zadecyduje o tym co będę pisać. Piszę dużo opowiadań a wy wybierzecie z tego tylko trzy max! Może kiedyś napisze resztę :)
Tu daję wam link : http://strawpoll.me/5524516
Ja osobiście jestem za 4, ale to wasz wybór.
Jak ankieta się zakończy na tym blogu dodam wyniki i linki do blogów :)
Czekam i pozdrawiam Kinia :D
poniedziałek, 25 maja 2015
10.
Otworzyłam oczy. Leżałam na kanapie. Obok mnie spał Oskar. Film dawno się skończył- widać był nudny. Nie chcąc go nudzić wyjżałam przez okno. Szarówa... Postanowiłam zadzwonić do babci. Wzięłam telefon i wybrałam jej numer.
-Halo? Babciu?
-Dzieńdobry, z kim mam przyjemność?
-Dzieńdobry, Charlie Trous, wnuczka Grażyny Norty.
-Mogłaby pani przyjechać do szpitala na Ustnej?
-Oczywiście! Za kwadrans będę!
Szybko pobiegłam obudzić Oskara. Ten szybko zebrał się oraz zabrał kluczyki do auta. Dopiero teraz dostrzegłam, ze jest 04.50. Kilka minut później bylišny na miejscy.
-Dzieńdobry, ja do Grażyny Norty.
-Sala 125 pr...- nie zdążyła dokończyć.
Biegłam aż na końcu korytarza ujrzałam coś o czym wtedy marzyłam : 125.
-Mogę wejść?- powiedziałam zdyszana.
-Tak ale kim pani jest?
-Wnuczką, można? Tak wogóle co się stało?
-Zawał serca, sąsiad ją uratował, wnuk zaraz będzie.
-Dobrze, - drzwi skrzypnęły-babciu?
-Charlie... Ja ... U .... Niego ... Narkotyki!!!
-Coooo?!
-Co ja mam zrobić, iść na policję własnego wnuka?
-Musisz, zresztą niewiesz ws...- wszedł Tomek
-Wyjdź!
-Al...
-Wyjdź i nie wracaj! Zabieraj swój chory biznes z daleka ode mnie! Jak wrócę do domu ma cię nie być!
-Ok, papa babciu.
-Nie masz prawa tak do mnie mówić!
Wybiegł...
-O czym jeszcze niewiem?
-On bierze udział w nielegalnych wyścigach. Odpocznij i ochłoń.-Przytuliłam ją.
Czułam jej zimno, chłód bijący z jej serca... Oschłość... Smutek... I troskę...
××××××××××××××××××××××××××
Heloł, kolejny rozdział za nami, co sądzicie o reakcji babci?
Mam dla was propozycję- chciałabym utworzyć grupę na fb żebyśmy mieli lepszy kontakt, muszę tylko wiedzieć czy chcecie? To pytanie tyczy się też czytelników drugiego bloga (FF o Blowku ^^) na którym rozdział 2 pojawi się niebawem. Teraz was żegnam
Kinia♥
niedziela, 24 maja 2015
9.
Wjechaliśmy na dużą posesję. Wszystko było ogrodzone równym żywopłotem. Na środku stała willa? Była ogromna. Nie dziwię się, że mnie zaprosił. Też bym nie chciałam mieszkać sama w takim olbrzymim domu.
-Wow.
-Witam w moich progach.
Obeszliśmy cały dom- 3 sypialnie, 4 łazienki, kuchnia, jadalnia, salon, 2 biura, basen, taras oraz wielka sofa.
-Która sypialnia jest moja?
-Ta.- otworzył duże białe drzwi.
Wszystko bylo w kolorach jaśminu i delikatnego fioletu. Na środku stało duże, dwuosobowe łóżko. Obok stała komoda. Koło niej wielkie okno.
-Znowu wow!- rzuciłam się na łóżko.
-Rozpakuj się, ja idę zrobić obiad, na co masz ochotę?
-Mmm... Pierogi... Ruskie!
-Ok, masz walizkę.
Wyszedł z mojego pokoju. Zaczęłam wyciągać ubrania i układać w szafie. Pod koniec przebrałam się w leginsy i zeszłam na dół. Pierogi już leżaly na talerzach. Zaczęłam się objadać- przecież nie jadłam śniadania. Po obiedzie postanowilismy obejrzec film. Chwilę się kłóciliśmy- dramat czy akcja. Skończyło się na "Trans Broni ". Przecierz w związkach chodzi o kompromisy. Zrobiliśmy popcorn i nalalismy coli do szklanek. W połowie filmu zadzwonił dzwonek do drzwi. Oskar podszedł i po chwili krzyknął:
-Charlie, do ciebie!
Podeszlam i ujrzałam Tomka opierającego się o futrynę.
-Dlaczego nic nie powiedziałaś?
-Co miałam ci powiedzieć? - rzekłam oschle.
-Czyli już cię nie obchodzę?- zignorował moje pytanie.
-I kto to mówi?! Ty oklamywałeś mnie a babcię dalej oszukujesz! Ja musiałam sama to odkryć! Śledzić cię bo ty miałeś mnie gdzies! Wyjdź ztąd.
-Al...
-Zawsze jakieś ale! Wynocha!!!
-Pa... Siostrzyczko...
Nazwał mnie tak pierwszy raz od kilku tygodni.
Wszystko będzie dobrze mówili! Zawsze tak mówią- na odczepnego...
××××××××××××××××××××××××××
Heloł! Kolejny rozdział i kolejne wyświetlenia ;3 Jak myślicie- Charlie pogodzi się z Tomkiem? No i czy babcia się dowie? To w następnym rozdziale ^^
Zapraszam takze na drugiego bloga na którym jest już 1 rozdział :) - FF o Karolu Gązwie XD
Kinia♥
8.
-A Samanta i Nikodem wyjeżdżają do Australii.
-Po co?
-Bo nie spędzamy z nimi czasu czy coś.
-No faktycznie... Ale oni to przeszłosć.
-A jak tam Oskar?
-No wiesz... Chodzimy do kina i wogóle... Idziesz jutro z nami do szkoły?
-A Oskar?
-Oskar nie będzie miał nic przeciwko.
-Ale...
-Nie ma ale! Jesteż moja przyjaciółką a on musi to zrozumieć.
-Kochana jesteś wiesz?
-Wiem.- uśmiechnęłam się.
Poplotkowałyśmy jeszcze godzinę, aż odprowadziłam ją do domu. Potem odrazu chciałam iść spać lecz nie mogłam. Myślałam... Tyle zmian w życiu. Oskar, Tomek, Sandra, Nikodem i Samanta. W sumie fakt, nie widziałam sie z nimi często ale tak to jest gdy się ma chłopaka, BFF oraz brata który wplątał się w niewyobrażalnie wielkie... Kupę :).
*
Gdy rano wstałam poszłam do łazienki. Przemyłam się i poszłam na śniadanie. Wtedy nasze spojrzenia spotkały się. Jego oczy były przepełnione tęsknotą oraz smutkiem. Szybko zerwałam kontakt wzrokowy. Wzielam tosty i pobiegłam do pokoju.
-Charlie czekaj!- krzykną Tomek.
Zamknęłam za sobą drzwi. Łzy mimo mojej woli popłynęły po dwóch polikach. Tomek dobijał się lecz po chwili odpóścił. Odrazu zadzwoniłam do Oskara. Po pięciu minutach płakałam w jego szarą koszulę przepełnioną mocnym zapachem jego perfum.
-Wszystko będzie dobrze, masz już 18 lat, możesz przeprowadzić się do mnie.
-Nie chcę robić prob...
-Mieszkam sam, spokojnie.
-Na pewno?
-Tak, chodź, pakuj sie.
-Ok, poczekaj, pójdę jeszcze do babci.
Zeszłam na dół i poinformowalam opiekunkę o moich zamiarach. Ona poparła moją decyzję.Tomka na szczęscie już nie było.Po spakowaniu się, pojechałam... Nie... Pojechaliśmy...
××××××××××××××××××××××××××
Hejo, witam was po bardzo długiej przerwie do której byłam zmuszona, teraz wracamy :) Rozdzialy będą się pojawiać 2-3 razy w tygodniu, przynajmniej postaram się. Założyłam też drugiego bloga na którym będę pisać FanFiction o Blowie - Extra Mega Super ←Kanał Blowa ♥
Jest to polski YT'ber -gejmero vloger xd
Blog:Najwspanialsze FanFiction ^^.blogspot.com
Tam rozdziały będą się pojawiać nieco żadziej :) I baaaardzo was proszę, zostawiajcie po sobie jakieś ślady :D
Kolej a sprawa- 300 WYŚWIETLEŃ!!! WOW!
Serdecznie wszystkim dziękuję :)
Teraz już muszę lecieć - do zobaczenia
Kinia ♥
piątek, 24 kwietnia 2015
Informacja
Do zobaczenia :)
niedziela, 12 kwietnia 2015
7.
Między nami nastała niezręczna cisza. Trochę bałam się jego odpowiedzi. Widziałam, że bał się wyznać prawdę lecz musiał.
-Ja... Ja... Ja...
-Nie jąkaj się tylko mów!- syknęłam gniewnie
-Ja biorę udział w... Nielegalnych wyścigach..
-Co?!
-No... Tak...
-Masz z tym skończyć!- krzyknęłam.
-Nie mogę, to jak narkotyk, wciągnąłem się!!!
-To teraz muszę cię z tego wyciągać?
-Nie, poradzę s...
-Babcia się o ciebie martwi! A ty masz ją gdzieś!
-Martwie ale..
-Ale?! Zawsze jest jakieś ale! Wychodzę!- nie mogłam uciec ze szkoły.
Pobiegłam do Oskara i wszystko mu opowiedziałam. Przynajmniej mu mogłam zaufać. Poczulam się zraniona przez Tomka. Zawsze trzymalismy się razem, bez kłamstw. Nie rozumiałam jak rodzeństwo może się kłócić a co dopiero oszukiwać. Tamtego dnia zrozumiałam, ze straciłam go... Na zawsze... On też to wiedział...
Po powrocie ze szkoły wbiegłam do domu. Pobiegłam na górę krzycząc do babci cześć. Nie chciałam by widziałam moje łzy. Wtedy bym się rozkleiła i powiedziała wszystko. Nie chciałam. Nie chciałam by babcia czuła to co ja. Trzymałam się dla Oskara... Dla Sandry... Właśnie Sandra, zapomniałam o niej.
-Halo? Sandra?... Nic... Poprostu przyjedź... Szybko... Pa.
Po zaledwie pięciu minutach słyszałam pukanie do drzwi. Gdy je otworzyła zastala mnie płaczącą w poduszkę.
-Hej? Niunia, co się stało?
-Tonek... On... Bierze udział w nielegalnych wyścigach...- wyrzuciłam to z siebie.
-Co?! ... Jak on może?
-Nie wiem,- otarłam kolejną łzę- co u ciebie?
-Chodzę z Olafem.
-Olafem?!- był to młody chłopak, 191 metra, czarne krzaczaste włosy, zawsze ubrany w T-shirt, jeansy i trampki. Przyznam był niczego sobie ale... Nie w moim typie, raczej Sandry. Ona lubiła modnisiów.
-Gratuluję!- mój nieudany uśmiech wyglądał jak gryma.
-Jest cudowny, wiesz, to było tak, ze raz w parku padał deszcz i... Go spotkalam. Okazalo się, że dobrze się dogadujemy i... Pocałowal mnie.
××××××××××××××××××××××××××
WOW! PONAD 100 WYŚWIETLEŃ! Jesteście mega :) Wiem, że większość spodziewała się czegoś innego w sensie od Tomka ale... No nic wam nie powiem :P
Miłego popołudnia :D
sobota, 11 kwietnia 2015
6.
Jechaliśmy, wiatr układał jego włosy w nieład. Nadawało mu to łobuzierskiego wyglądu. Widziałam i czułam jak ukradkiem na mnie spoglądał. Po chwili roześmiał się.
-Coś się stało?
-Poprostu już jesteśmy.
Moim oczom ukazał się wielki bilbord Wesołe Miasteczkp Lily Zaprasza.
-Wow, oryginalny pomysł na randkę.
-Czyli to randka, mmm robi się ciekawiej.- szturchnęłam go w ramię.
-To co sobie panienka na początek życzy?
-Emmm... Diabelski Młyn! Ale... Ja mam lęk wysokości.- posmutniałam.
-Nie przejmuj się, ze mną nic ci nie grozi.- przytulił mnie do siebie, poczułam jego bosk... ZARAZ! Charlie, ty masz chlopaka!
-Ja nie mogę...- zdjęłam jego rękę ze swojego ramienia.
-Dlaczego? Za szybko?
-Nie poprostu mam chłopaka.
-Nic nie mówiłaś.- był smutny a zarazem zły.
-Bo mam go od wczoraj.
-Odwiozę cię do domu.
Całą drogę przemilczeliśmy. Pożegnalismy się usciskiem dłoni. Nie wiedziałam co mam o tym myśleć.
★
Minęło kilka dni od spotkania z Michałem. Ciągle spotykam się z Oskarem, nie powiedziałam mu o zajściu w wesolym miasteczku. Tomek każdej nocy gdzieś wychodzi, nie wiem co mam o tym sądzić. Minął miesiąc od rozpoczęcia szkoły a on ciągle kupuje coraz to droższe rzeczy. Postanowiłam go zapytać o co chodzi. We wtorek podeszłam do niego.
-Hej Tomek, możemy pogadać?
-Jasne, co się stało?
-To ja się powinnam ciebie zapytać?! Od miesiąca gdzieś się wymykasz!
-Śledzisz mnie?!
-Schody skrzypią.
-Powiem ci ale jak się wygadasz to nie będziesz już moją siostrą.
Po raz pierwszy mówił poważnie.
-Ok?
××××××××××××××××××××××××××
Oto 6 rozdział, może dodam dzisiaj jeszcze 7 :)
Wasza Kinga :D