sobota, 19 września 2015
Powrót?
Mam dla was krótką ankietę która zadecyduje o tym co będę pisać. Piszę dużo opowiadań a wy wybierzecie z tego tylko trzy max! Może kiedyś napisze resztę :)
Tu daję wam link : http://strawpoll.me/5524516
Ja osobiście jestem za 4, ale to wasz wybór.
Jak ankieta się zakończy na tym blogu dodam wyniki i linki do blogów :)
Czekam i pozdrawiam Kinia :D
poniedziałek, 25 maja 2015
10.
Otworzyłam oczy. Leżałam na kanapie. Obok mnie spał Oskar. Film dawno się skończył- widać był nudny. Nie chcąc go nudzić wyjżałam przez okno. Szarówa... Postanowiłam zadzwonić do babci. Wzięłam telefon i wybrałam jej numer.
-Halo? Babciu?
-Dzieńdobry, z kim mam przyjemność?
-Dzieńdobry, Charlie Trous, wnuczka Grażyny Norty.
-Mogłaby pani przyjechać do szpitala na Ustnej?
-Oczywiście! Za kwadrans będę!
Szybko pobiegłam obudzić Oskara. Ten szybko zebrał się oraz zabrał kluczyki do auta. Dopiero teraz dostrzegłam, ze jest 04.50. Kilka minut później bylišny na miejscy.
-Dzieńdobry, ja do Grażyny Norty.
-Sala 125 pr...- nie zdążyła dokończyć.
Biegłam aż na końcu korytarza ujrzałam coś o czym wtedy marzyłam : 125.
-Mogę wejść?- powiedziałam zdyszana.
-Tak ale kim pani jest?
-Wnuczką, można? Tak wogóle co się stało?
-Zawał serca, sąsiad ją uratował, wnuk zaraz będzie.
-Dobrze, - drzwi skrzypnęły-babciu?
-Charlie... Ja ... U .... Niego ... Narkotyki!!!
-Coooo?!
-Co ja mam zrobić, iść na policję własnego wnuka?
-Musisz, zresztą niewiesz ws...- wszedł Tomek
-Wyjdź!
-Al...
-Wyjdź i nie wracaj! Zabieraj swój chory biznes z daleka ode mnie! Jak wrócę do domu ma cię nie być!
-Ok, papa babciu.
-Nie masz prawa tak do mnie mówić!
Wybiegł...
-O czym jeszcze niewiem?
-On bierze udział w nielegalnych wyścigach. Odpocznij i ochłoń.-Przytuliłam ją.
Czułam jej zimno, chłód bijący z jej serca... Oschłość... Smutek... I troskę...
××××××××××××××××××××××××××
Heloł, kolejny rozdział za nami, co sądzicie o reakcji babci?
Mam dla was propozycję- chciałabym utworzyć grupę na fb żebyśmy mieli lepszy kontakt, muszę tylko wiedzieć czy chcecie? To pytanie tyczy się też czytelników drugiego bloga (FF o Blowku ^^) na którym rozdział 2 pojawi się niebawem. Teraz was żegnam
Kinia♥
niedziela, 24 maja 2015
9.
Wjechaliśmy na dużą posesję. Wszystko było ogrodzone równym żywopłotem. Na środku stała willa? Była ogromna. Nie dziwię się, że mnie zaprosił. Też bym nie chciałam mieszkać sama w takim olbrzymim domu.
-Wow.
-Witam w moich progach.
Obeszliśmy cały dom- 3 sypialnie, 4 łazienki, kuchnia, jadalnia, salon, 2 biura, basen, taras oraz wielka sofa.
-Która sypialnia jest moja?
-Ta.- otworzył duże białe drzwi.
Wszystko bylo w kolorach jaśminu i delikatnego fioletu. Na środku stało duże, dwuosobowe łóżko. Obok stała komoda. Koło niej wielkie okno.
-Znowu wow!- rzuciłam się na łóżko.
-Rozpakuj się, ja idę zrobić obiad, na co masz ochotę?
-Mmm... Pierogi... Ruskie!
-Ok, masz walizkę.
Wyszedł z mojego pokoju. Zaczęłam wyciągać ubrania i układać w szafie. Pod koniec przebrałam się w leginsy i zeszłam na dół. Pierogi już leżaly na talerzach. Zaczęłam się objadać- przecież nie jadłam śniadania. Po obiedzie postanowilismy obejrzec film. Chwilę się kłóciliśmy- dramat czy akcja. Skończyło się na "Trans Broni ". Przecierz w związkach chodzi o kompromisy. Zrobiliśmy popcorn i nalalismy coli do szklanek. W połowie filmu zadzwonił dzwonek do drzwi. Oskar podszedł i po chwili krzyknął:
-Charlie, do ciebie!
Podeszlam i ujrzałam Tomka opierającego się o futrynę.
-Dlaczego nic nie powiedziałaś?
-Co miałam ci powiedzieć? - rzekłam oschle.
-Czyli już cię nie obchodzę?- zignorował moje pytanie.
-I kto to mówi?! Ty oklamywałeś mnie a babcię dalej oszukujesz! Ja musiałam sama to odkryć! Śledzić cię bo ty miałeś mnie gdzies! Wyjdź ztąd.
-Al...
-Zawsze jakieś ale! Wynocha!!!
-Pa... Siostrzyczko...
Nazwał mnie tak pierwszy raz od kilku tygodni.
Wszystko będzie dobrze mówili! Zawsze tak mówią- na odczepnego...
××××××××××××××××××××××××××
Heloł! Kolejny rozdział i kolejne wyświetlenia ;3 Jak myślicie- Charlie pogodzi się z Tomkiem? No i czy babcia się dowie? To w następnym rozdziale ^^
Zapraszam takze na drugiego bloga na którym jest już 1 rozdział :) - FF o Karolu Gązwie XD
Kinia♥
8.
-A Samanta i Nikodem wyjeżdżają do Australii.
-Po co?
-Bo nie spędzamy z nimi czasu czy coś.
-No faktycznie... Ale oni to przeszłosć.
-A jak tam Oskar?
-No wiesz... Chodzimy do kina i wogóle... Idziesz jutro z nami do szkoły?
-A Oskar?
-Oskar nie będzie miał nic przeciwko.
-Ale...
-Nie ma ale! Jesteż moja przyjaciółką a on musi to zrozumieć.
-Kochana jesteś wiesz?
-Wiem.- uśmiechnęłam się.
Poplotkowałyśmy jeszcze godzinę, aż odprowadziłam ją do domu. Potem odrazu chciałam iść spać lecz nie mogłam. Myślałam... Tyle zmian w życiu. Oskar, Tomek, Sandra, Nikodem i Samanta. W sumie fakt, nie widziałam sie z nimi często ale tak to jest gdy się ma chłopaka, BFF oraz brata który wplątał się w niewyobrażalnie wielkie... Kupę :).
*
Gdy rano wstałam poszłam do łazienki. Przemyłam się i poszłam na śniadanie. Wtedy nasze spojrzenia spotkały się. Jego oczy były przepełnione tęsknotą oraz smutkiem. Szybko zerwałam kontakt wzrokowy. Wzielam tosty i pobiegłam do pokoju.
-Charlie czekaj!- krzykną Tomek.
Zamknęłam za sobą drzwi. Łzy mimo mojej woli popłynęły po dwóch polikach. Tomek dobijał się lecz po chwili odpóścił. Odrazu zadzwoniłam do Oskara. Po pięciu minutach płakałam w jego szarą koszulę przepełnioną mocnym zapachem jego perfum.
-Wszystko będzie dobrze, masz już 18 lat, możesz przeprowadzić się do mnie.
-Nie chcę robić prob...
-Mieszkam sam, spokojnie.
-Na pewno?
-Tak, chodź, pakuj sie.
-Ok, poczekaj, pójdę jeszcze do babci.
Zeszłam na dół i poinformowalam opiekunkę o moich zamiarach. Ona poparła moją decyzję.Tomka na szczęscie już nie było.Po spakowaniu się, pojechałam... Nie... Pojechaliśmy...
××××××××××××××××××××××××××
Hejo, witam was po bardzo długiej przerwie do której byłam zmuszona, teraz wracamy :) Rozdzialy będą się pojawiać 2-3 razy w tygodniu, przynajmniej postaram się. Założyłam też drugiego bloga na którym będę pisać FanFiction o Blowie - Extra Mega Super ←Kanał Blowa ♥
Jest to polski YT'ber -gejmero vloger xd
Blog:Najwspanialsze FanFiction ^^.blogspot.com
Tam rozdziały będą się pojawiać nieco żadziej :) I baaaardzo was proszę, zostawiajcie po sobie jakieś ślady :D
Kolej a sprawa- 300 WYŚWIETLEŃ!!! WOW!
Serdecznie wszystkim dziękuję :)
Teraz już muszę lecieć - do zobaczenia
Kinia ♥
piątek, 24 kwietnia 2015
Informacja
Do zobaczenia :)
niedziela, 12 kwietnia 2015
7.
Między nami nastała niezręczna cisza. Trochę bałam się jego odpowiedzi. Widziałam, że bał się wyznać prawdę lecz musiał.
-Ja... Ja... Ja...
-Nie jąkaj się tylko mów!- syknęłam gniewnie
-Ja biorę udział w... Nielegalnych wyścigach..
-Co?!
-No... Tak...
-Masz z tym skończyć!- krzyknęłam.
-Nie mogę, to jak narkotyk, wciągnąłem się!!!
-To teraz muszę cię z tego wyciągać?
-Nie, poradzę s...
-Babcia się o ciebie martwi! A ty masz ją gdzieś!
-Martwie ale..
-Ale?! Zawsze jest jakieś ale! Wychodzę!- nie mogłam uciec ze szkoły.
Pobiegłam do Oskara i wszystko mu opowiedziałam. Przynajmniej mu mogłam zaufać. Poczulam się zraniona przez Tomka. Zawsze trzymalismy się razem, bez kłamstw. Nie rozumiałam jak rodzeństwo może się kłócić a co dopiero oszukiwać. Tamtego dnia zrozumiałam, ze straciłam go... Na zawsze... On też to wiedział...
Po powrocie ze szkoły wbiegłam do domu. Pobiegłam na górę krzycząc do babci cześć. Nie chciałam by widziałam moje łzy. Wtedy bym się rozkleiła i powiedziała wszystko. Nie chciałam. Nie chciałam by babcia czuła to co ja. Trzymałam się dla Oskara... Dla Sandry... Właśnie Sandra, zapomniałam o niej.
-Halo? Sandra?... Nic... Poprostu przyjedź... Szybko... Pa.
Po zaledwie pięciu minutach słyszałam pukanie do drzwi. Gdy je otworzyła zastala mnie płaczącą w poduszkę.
-Hej? Niunia, co się stało?
-Tonek... On... Bierze udział w nielegalnych wyścigach...- wyrzuciłam to z siebie.
-Co?! ... Jak on może?
-Nie wiem,- otarłam kolejną łzę- co u ciebie?
-Chodzę z Olafem.
-Olafem?!- był to młody chłopak, 191 metra, czarne krzaczaste włosy, zawsze ubrany w T-shirt, jeansy i trampki. Przyznam był niczego sobie ale... Nie w moim typie, raczej Sandry. Ona lubiła modnisiów.
-Gratuluję!- mój nieudany uśmiech wyglądał jak gryma.
-Jest cudowny, wiesz, to było tak, ze raz w parku padał deszcz i... Go spotkalam. Okazalo się, że dobrze się dogadujemy i... Pocałowal mnie.
××××××××××××××××××××××××××
WOW! PONAD 100 WYŚWIETLEŃ! Jesteście mega :) Wiem, że większość spodziewała się czegoś innego w sensie od Tomka ale... No nic wam nie powiem :P
Miłego popołudnia :D
sobota, 11 kwietnia 2015
6.
Jechaliśmy, wiatr układał jego włosy w nieład. Nadawało mu to łobuzierskiego wyglądu. Widziałam i czułam jak ukradkiem na mnie spoglądał. Po chwili roześmiał się.
-Coś się stało?
-Poprostu już jesteśmy.
Moim oczom ukazał się wielki bilbord Wesołe Miasteczkp Lily Zaprasza.
-Wow, oryginalny pomysł na randkę.
-Czyli to randka, mmm robi się ciekawiej.- szturchnęłam go w ramię.
-To co sobie panienka na początek życzy?
-Emmm... Diabelski Młyn! Ale... Ja mam lęk wysokości.- posmutniałam.
-Nie przejmuj się, ze mną nic ci nie grozi.- przytulił mnie do siebie, poczułam jego bosk... ZARAZ! Charlie, ty masz chlopaka!
-Ja nie mogę...- zdjęłam jego rękę ze swojego ramienia.
-Dlaczego? Za szybko?
-Nie poprostu mam chłopaka.
-Nic nie mówiłaś.- był smutny a zarazem zły.
-Bo mam go od wczoraj.
-Odwiozę cię do domu.
Całą drogę przemilczeliśmy. Pożegnalismy się usciskiem dłoni. Nie wiedziałam co mam o tym myśleć.
★
Minęło kilka dni od spotkania z Michałem. Ciągle spotykam się z Oskarem, nie powiedziałam mu o zajściu w wesolym miasteczku. Tomek każdej nocy gdzieś wychodzi, nie wiem co mam o tym sądzić. Minął miesiąc od rozpoczęcia szkoły a on ciągle kupuje coraz to droższe rzeczy. Postanowiłam go zapytać o co chodzi. We wtorek podeszłam do niego.
-Hej Tomek, możemy pogadać?
-Jasne, co się stało?
-To ja się powinnam ciebie zapytać?! Od miesiąca gdzieś się wymykasz!
-Śledzisz mnie?!
-Schody skrzypią.
-Powiem ci ale jak się wygadasz to nie będziesz już moją siostrą.
Po raz pierwszy mówił poważnie.
-Ok?
××××××××××××××××××××××××××
Oto 6 rozdział, może dodam dzisiaj jeszcze 7 :)
Wasza Kinga :D
piątek, 10 kwietnia 2015
5.
Następnego dnia poszłam z Oskarem za ręke do szkoły jako oficjalna para. Sandra dołączyła do nas z gratulacjami. W szkole nic sie nie działo... Oprócz bójki... No właśnie bójki. Na jednej z przerw Nikodem i Olaf zaczęli się bić. Podbiegłam do nich. Oskar rozdzielił ich. Okazało się, że to wszystko przez Samantę, moją koleżankę. Wtedy kazałam im to załatwić rozmową. Oni jednak mnie nie słuchali i wrócili do bijatyki. Dopiero Sandra ich rozdzieliła. Dzień był pełen wrażeń więc gdy tylko weszłam do pokoju rzuciłam się na łóżko. Odrzau zobaczyłam wiadomość od Miśka.
Misiek:
Wyjdź przed dom :))
Bez namysłu spełniłam jego prośbę. Gdy stałam pod budynkiem poczułam delikatne muśnięcie na ramieniu... Obejrzałam się za siebie, stał tam chłopak, twarz miał zasłoniętą ogromnym bukietem czerwonych róż przeplatanych jaśminami. Gdy odkrył twarz zobaczyłam... Sama niewiem kogo ponieważ była to nieznana twarz. Miał brązowe włosy postawione na żel, szkarłatne oczy w których można bylo utonąć, jeho uśmiech był szczery i miły. Ubrany był w kolorowy T-Shirt, jeansy oraz czarne Vansy.
-Czy to pani Betta ?- Jego głos.... Ehhh...
-Tak, dokładniej Charlie.
-Miło mi, jestem Michał Taran aka Misiek. Czy zgodziłaby się panienka zabrać na przejażdżkę?
-Oczywiście.- podał mi bukiet poczym wsiedliśny do małej Toyoty.
-A więc może lepiej się poznamy? Jestem Michał mam 19 lat i lubie jeździć motorem.
-Jestem Charlie Trous i mam 18 lat, moją pasją jest gotowanie. Mogę wiedzieć gdzie jedziemy?
-Gdybyś wiedziała to nie byłoby niespodzianki.- puścil mi oczko.
××××××××××××××××××××××××××
Sorki, że taki krótki rozdział ale jestem z przyjaciółką na zakupach :). Nowa postać :)))
Musze lecieć, miłego dnia ;)
czwartek, 9 kwietnia 2015
4.
Wybrałam beżową sukienkę, czarne szpilki oraz biała kokardkę do włosów. Zrobiłam lekki makijaż a włosy rozpuściłam na ramiona. Pół godziny przed czasem dostałam od niego SMS'a że jednak zabierze mnie na kolację. Poszłam po szklankę soku. Nim się obejrzałam wybiła 19:00. Zarzuciłam sweterek i wyszłam przed dom. Oskar już tam czekał. Wsiedliśmy do jego czarnego auta. Po dłuższym czasie znaleźlismy się w miejscu którego nigdy nie widziałam- jezioro, koc, świece. Byłam zaskoczona, wkońcu JESZCZE byliśmy przyjaciółmi. Przytuliłam go i podziękowałam za fatygę. Usiedliśmy i zaczeliśmy jeść różne smakołyki- owoce, czekoladki. Atmosfera była napięta. Nagle mój towarzysz wyciągnoł zza drzewa torebkę z Kubusiem Puchatkiem. Była to moja ulubiona bajka z dzieciństwa.
-To dla ciebie.- podał mi torbę uśmiechem ukazując białe zęby.
Z torby wyjęłam misia z plakietką "Be mine" oraz czekoladki.
-Posłuchaj znamy się bardzo krótko ale ja wiem, że to właśnie z tobą chcę spędzić resztę mojego życia. Zaprosiłaś mnie, osobę obcą do domu. Jestem pewien tej decyzji. Zostaniesz moją dziewczyną?- zbliżył swoją twarz do mojej.
Nie wiedziałam co powiedzieć. Wydobyłam z siebie jedynie ciche :
-Tak.
Przytuliliśmy się. Posiedzieliśmy jeszcze trochę aż postsnowiliśmy wrócić do domu. Wieczorem napisał mi jeszcze " Dobranoc :** " na co odpisałam tym samym. W tamtym momencie nie liczył się Alan, ani Misiek... Liczył się tylko Oskar.
W nocy obudziło mnie skrzypienie schodów. Spojrzałam na zegarek, była druga w nocy. Wyszłam powoli z pokoju. Dostrzegłam zarys postaci. Domyśliłam się, że to Tomek- niekażdy ma 2 metry. Co dziwne wychodził z domu. Cicho przekręcił klucz w zamku. Na 100% nie szedł do Bartka. Wtedy nie miałam siły zastanawiać się nad tym i postanowiłam, że zkonfrontuje go. Lecz najpierw dowiem się czegoś więcej.
××××××××××××××××××××××××××
Hej, to już drugi rozdział dziś, zwykle będzie jeden ale ten jest bardzo krótki :)
Także miłej resztki dnia ;)
3.
Gdy wstałam odrazu poszłam do pokoju Tomka. Ciągle go nie było. Zaczęłam się bać ponieważ zawsze wracał na noc do domu. Zeszłam na dół, oprócz babci nikogo tam nie było. I co mogłam zrobić? Miał 19 lat więc policja i tak by nic nie zdziałała.
-Tomuś jest ponoć w szkole, leć. - babcia była uradowana.
Dopiero wtedy spostrzegłam, że była 7:00! Szybko pobiegłam się przyszykować. Wybrałam brzoskwiniowo-czarny T-shirt, niebieskie rurki oraz baleriny.Włosy pofalowałam i ruszyłam biegiem po Sandrę. Po chwili razem gnałyśmy do szkoły. Tomek faktycznie tam stał. Kazałam Sandrze iść do paczki a sama poszłam do brata.
-Co ty tu robisz?! Gdzie byłeś?!- zapytałam odciągając go od znajomych.
-Oj tam, nie dostałaś SMS'a od Bartka?
Zapaomniałam.
-Sorki, moja wina, lece na lekcje.
Pobiegłam do Sandry. I wtedy wszedł on...
-Patrz jakie ciacho.- szepnęła
-To Oskar...
-Znasz go?! Może nas... Poznasz?
-To mój znajomy, poznaliśmy się... Nietypowo
Wszystkie dziewczyny przy nim mdlały. Przyznam, był niczego sobie lecz ja i Sandra weszłyśmy do szkoły. On wbrew wszystkim pobiegł za nami.
-Hej
-Siemka, co tam?
-Dobrze, dalej walę rybą?
-Nie- roześmialiśmy się- chodź, oprowadzę cię po szkole.
-Ok.
Okazało się, że dziś miałam na 9:00. Przechodząc korytarzem widziałam zdziwione spojrzenia popularnych. Gdy przeszliśmy obok Alana ten odziwo...
-Hej ... Ty jesteś Charlie? - zapytał niepewnie.
-Hej? Coś się stało? - zapytałan odważnie, wbrew sobie.
-Nic... Chciałem się przywitać...
-Ok? No to pa?
Odeszłam a on dalej za mną patrzył.
-Kim on jest dla ciebie. - zapytał z lekkim gniewem Oskar.
-Nikim, a co? Jesteś zazdrosny?
-Nie, skądże... Może trochę...
Na lekcjach zaczęłam siedzieć na przemian z Oskarem i Sandrą. Wszyscy się na nas patrzyli, szczególnie Alan. Czułam się nieswojo ale i miło. Po szkole Sandra poszła do cioci a Oskar odprowadził mnie do domu.Na telefonie widniała wiadomość od Miśka że nie moglismy się spotkać bo wyjechał z mamą do Florencji.
--------Tydzień później--------
Oskar stał się moim przyjacielem. Właśnie wracamy do domu. Babcia jak zwykle o tej porze oglądała swój serial. Gdy weszłam na fb zobaczyłam nową wiadomość od Oskara. Pogadaliśmy chwilę aż zaprosiłam go do siebie na film. Była 17:00 więc miałam 2h. Zaczęłam się szykować.
××××××××××××××××××××××××××
Oto kolejny rozdział :3 będą się pojawiać codziennie od 14-17 jeśli macie jakieś uwagi to piszcie :)
środa, 8 kwietnia 2015
2.
Lekcje upłynęły dość szybko. Jako, że niedawno skończyły się wakacje nauczyciele nie zadawali nauki. W domu było pusto. Tonek z kolegami, babcia oglądała jakąś telenowelę. Rzuciłam torbę w kąt mojego pokoju i włączyłam laptopa. Weszłam na czat. Odrazu stalam się kimś innym. Osobą odważną i śmiałą. Nowa wiadomość, od " Miśka " - chłopaka z którym piszę od 4 miesięcy.
Misiek:
Tęskniłem, kiedy się spotkamy?
Ja:
Nie wiem, w realu nie jestem taka jak tu :(
Misiek:
Boisz się?
Ja:
Bardzo śmieszne, jutro, 15:00 w Belech'o
Misiek:
Haha, ok poznasz mnie bo bukiecie białych róż :) Dobranoc :**
Ja:
Dobranoc :*
Dopiero wtedy zrozumiałam, że dałam się podpuścić. Byłam zła jak i rozbawiona. Po kilku minutach sprawdzania fb zeszlam na dół na obiad. Babcia zrobiła zupę szpinakową- moją ulubioną.
- Tomka jeszcze nie ma?- przejęta zaczęła myć naczynia
- Nie widziałam go, pewnie z kumplami jest. - także byłam zaniepokojona ale nie chciałam martwić babci
Na drugie danie była ryba której osobiscie nienawidziłam. Zrobiłam ten sam trik co zawsze. Poszlam na góre, otworzyłam balkon i wyrzuciłam jedzenie za okno. Już miałam zamykać gdy usłyszałam
-Fuuu...- męski glos dobiegł mych uszu. Pod balkonem stał wysoki blondyn.
- To ty to rzuciłaś?!
- W-wejdź p-p-pomog-gę Ci- mówiłam już że jestem niesmiała?
-Boisz się mnie czy wstydzisz? - zapytał będąc na ostatnim szczeblu drabiny. Wtedy ujrzałam jego cudowne piwne oczy.
-Czy poza tym ze mam rybę na twarzy coś jeszcze nie tak?- uśmiechnął się.
N-n-nie, idę p-po ręczniki- wyjąkałam. Zeszłam na dół po dwie szmatki. Gdy wróciłam on już zdążył się rozsiąść.
-Wygodnie?
-Bardzo.
Zabrałam zielony kawałek materiału i zaczęłam wycierać jego delikatną twarz.
-Gdzie się wybierałeś?
-Ja? Na spotkanie ale nieważne...
-Przepraszam, całe twojw ubranie śmierdzi.
-Nic się nie stało. - czterema słowami dodał mi otuchy.
-Wypiorę to.
-Nie musisz...
-MUSZĘ!- delikatnie podniosłam głos.
Zaczął sciągać koszulę. Wtedy zobaczyłam jego tors. Był umięśniony ale nie za bardzo. Zabrałam ubranie i wrzuciłam do pralki. Kazałam ubrać mu koszulkę brata.
-Skoro i tak zostaniesz tu dłuższy czas to jak masz na imię?
-Oskar, a ty?
-Charlie, miło.
-Mi także ale czemu imię obce?
-Urodziłam się w Ameryce.
-Rozumiem, jestem w tym mieście od tygodnia, zaniedługo pójdę do szkoły.
-Wow, ja też tu chodzę- uśmiechnęłam się.
Roześmiał się. Bylam zaskoczona samą sobą- nigdy nie czułam się tak swobodnie przy nikim. Rozmawialiśmy do 21:00 bo Oskar musiał wracać do domu. Pożwgnaliśmy się całusem w policzek. Wtedy uświadomiłam sobie, że Tomek nadal nie wrócił do domu.
××××××××××××××××××××××××××
Drugi rozdział, trochę dłuższy, następny prawdopodobnie będzie jutro ;)
Miłej nocy :)
1.
Znowu ten blask świateł, to przerażenie na ich twarzach... Nagle... Obudziłam się w moim jaśminowym łóżku. Przetarłam twarz ze zmęczenia. Znowu męczył mnie ten koszmar o rodzicach. Wstałam i poszłam przejrzeć się w lustrze. W sumie nie było tak źle, ponownie spojrzałam na siebie... Właśnie, kim ja byłam.
Nazywam się Charlie Trous. Jestem niską brunetką o dużych, pięknych, zielonych oczach, małym nosie oraz wyraźnie chudych nogach. Chodzę do 3 liceum, 3b. Moi rodzice zgineli w wypadku gdy miałam 6 lat. Wtedy wraz z Tomkiem przeprowadziłam się do naszej babci- Grażyny.
Nie, nie mam chłopaka. Moją najlepszą przyjaciółką jest Sandra. W przeciwieństwie do mnie ona jest rozrywkowa i towarzyska.
A więc jako iż była dopiero 6:00 postanowiłam wziąść gorącą kąpiel. Wybrałam zapach jaśminu- mój ulubiony. Przy okazji umyłam głowę.Zrobiłam to szybko- 30 minut. Ubrałam szlafrok i poszłam poszukać ubrań. Po chwili wybrałam sweterek z napisem " I love hating " , czarne rurki oraz niebieskie trampki. Do tego dobrałam czarną cekinową opaskę i kolczyki kulki. Jeżeli chodzi o makijaż nie tolerowałam " tapety " na twarzy dlatego zdecydowałam sięna eyeliner i maskarę. Byłam gotowa, zeszłam na dół. Mój brat i babcia już czekali z ciepłymi tostami i sokiem.
- Co to za okazja siostra? - powiedział Tomek z czystym uśmiechem.
- Nie przesadzaj. - spaliłam buraka.
Popiłam sokiem, zabrałam torbę z książkami i wsiadłam do auta brata.
- Hej niunia- Sandra jak zwykle była w dobrym humorze.
-Hej, wsiadaj. - pogoniłam ją.
Po dłuższym czasie byłyśmy pod szkołą. Tam czekała już nasza paczka - Nikodem, Olaf i Samanta. Opowiadali o swoim weekendzie w skateparku. Ja jednak ich nie słuchałam, patrzałam w inną stronę, w jego stronę...
××××××××××××××××××××××××××
Hej, no to mamy pierwszy rozdział, jeśli ktokolwiek to czyta niech da znać :) Rozdziały nie wiem co ile będą sie pojawiać gdyż mam wszystko napisane ale muszę przepisywać. Jeżeli macie jakiekolwiek uwagi to zapraszam :)
Bohaterowie
Charlie Trous ( 18 lat )
Charlie ( Char ) to niska brunetka z dużymi, zielonymi oczami. Ma bardzo chude nogi. Chodzi do 3 liceum, 3b. Jej rodzice umarli kilka lat temu. Teraz mieszkaz babcią i bratem Tomkiem. Jej przyjaciółką jest Sandra. Char jest bardzo wrażliwa i uczuciowa- wszystkie te cechy kryje za maską. Jest bardzo nieśmiała. Za niedługo kończy szkołę. W przyszłości chce zostać szefem kuchni własnej reustauracji. Urodziła się w Ameryce- stąd takie imię i nazwizko.
Tomek Trous ( 19 lat )
Tomek to krótkowłosy blondyn. Jego włosy zawsze opadają mu na czoło. Jego oczy są bardzo jasne. Jest bardzo wysoki. Pocieszał Char po śmierci rodziców. Z wyglądu zwykły, przystojny chłopak który szuka drugiej połówki. Jednak każdy ma tajemnice- te mniej i bardziej niebezpieczne. Jego zaliczają się do tej drugiej grupy. Tomek jest bardzo zabawny, miły, lecz kłamie bez przeszkód. Nie pracuje gdyż rodzice wszystko im przekazali.
Sandra Bolch ( 18 lat )
Najlepsza przyjaciółka Charlie. Długowłosa blondynka która nigdy nie spina włosów. Ma wielu adoratorów. Nigdy nie była singlem dłużej niż tydzień. Jej ulubione kolory to róż i czerń. Gdy znajduje prawdziwą miłość nie zamierza odpuścić. Podkochuje sie w Tomku.
Rafał Bog ( 19 lat )
Gdy poznaje Char zakochuje sie w niej. Chłopak w kruczoczarnych włosach z bursztynowymi oczami.Jego mama jest bogata ( ojciec ich zostawił ). Jest bardzo troskliwy i uprzejmy. W przyszłości chce być fryzjerem.
Oskar Minor ( 19 lat )
Oskar to wysoki blondyn z piwnymi oczami. Zwykle ubiera sie bardzo elegancko. O wszystko jest zazdrosny. Przez chwilę jest z Charlie, lecz jego wada niszczy ich miłość.
Olek Bog ( 18 lat )
Olek to młody chłopak, brat Rafała. Od początku zauroczył sie Char, lecz nie chce niszczyć miłości brata.Pracuje w firmie produkującej tablety. Ma długie ciemne włosy i czarne soczewki.
Igor Jankowski ( 18 lat )
Kolega Rafała. Zakochany w Sandrze. Zawsze stara sie być blisko niej. Brunet z szarymi oczami. Uwielbia grać na gitarze- uczy się od dzieciństwa.
Filip Kostar ( 18 lat )
Młody chłopak który kocha śpiewać. Wraz z Igorem tworzą duet. Brązowawe włosy. Ma dziewczynę- Małgosię.
Małgosia Jankowska ( 18 lat )
Siostra Igora, dziewczyna Filipa. Rudowłosa, niska nastolatka z szaro- zielonymi oczami. W przyszłości chce być animatorką. Wspiera chłopaków w ich marzeniach.
Maciej Bardzik ( 19 lat )
Należy do ich paczki. Podkochuje sie w Małgosi. Chłopak z czarnymi wlosami i niebieskimi oczami.