sobota, 11 kwietnia 2015

6.

Jechaliśmy, wiatr układał jego włosy w nieład. Nadawało mu to łobuzierskiego wyglądu. Widziałam i czułam jak ukradkiem na mnie spoglądał. Po chwili roześmiał się.
-Coś się stało?
-Poprostu już jesteśmy.
Moim oczom ukazał się wielki bilbord Wesołe Miasteczkp Lily Zaprasza.
-Wow, oryginalny pomysł na randkę.
-Czyli to randka, mmm robi się ciekawiej.- szturchnęłam go w ramię.
-To co sobie panienka na początek życzy?
-Emmm... Diabelski Młyn! Ale... Ja mam lęk wysokości.- posmutniałam.
-Nie przejmuj się, ze mną nic ci nie grozi.- przytulił mnie do siebie, poczułam jego bosk... ZARAZ! Charlie, ty masz chlopaka!
-Ja nie mogę...- zdjęłam jego rękę ze swojego ramienia.
-Dlaczego? Za szybko?
-Nie poprostu mam chłopaka.
-Nic nie mówiłaś.- był smutny a zarazem zły.
-Bo mam go od wczoraj.
-Odwiozę cię do domu.
Całą drogę przemilczeliśmy. Pożegnalismy się usciskiem dłoni. Nie wiedziałam co mam o tym myśleć.
                          ★
Minęło kilka dni od spotkania z Michałem. Ciągle spotykam się z Oskarem, nie powiedziałam mu o zajściu w wesolym miasteczku. Tomek każdej nocy gdzieś wychodzi, nie wiem co mam o tym sądzić. Minął miesiąc od rozpoczęcia szkoły a on ciągle kupuje coraz to droższe rzeczy. Postanowiłam go zapytać o co chodzi. We wtorek podeszłam do niego.
-Hej Tomek, możemy pogadać?
-Jasne, co się stało?
-To ja się powinnam ciebie zapytać?! Od miesiąca gdzieś się wymykasz!
-Śledzisz mnie?!
-Schody skrzypią.
-Powiem ci ale jak się wygadasz to nie będziesz już moją siostrą.
Po raz pierwszy mówił poważnie.
-Ok?
××××××××××××××××××××××××××
Oto 6 rozdział, może dodam dzisiaj jeszcze 7 :)
Wasza Kinga :D

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz